Robert „Arab” Parzęczewski (Tymex Boxing Promotion) zapisał 35. zwycięstwo w zawodowej karierze, pokonując Ukraińca Oleksandra Antonova w walce wieczoru gali KIK OSTRZESZÓW BOXING NIGHT w Ostrzeszowie. Udany debiut w barwach Tymexu zanotował Łukasz Stanioch. Pierwszą porażkę wśród profesjonalistów poniósł Krystian Buriański.
To był wieczór kategorii półciężkiej. Czekający na pojedynek mistrzowski federacji EBU (o pas Silver, a może właściwy tytuł Mistrza Europy…) Robert Parzęczewski (34-2, 20 KO) miał zakontraktowaną na 10 rund walkę z Oleksandrem Antonovem (8-3-1, 2 KO). I tyle potrwał główny sobotni bój. Punktacja oddaje to, co się działo między linami – 100:90, 100:90, 99:91.
W co-main event zaboksował debiutujący w grupie Tymex Łukasz Stanioch (10-2-2, 1 KO), a jego rywalem był Aro Schwartz (29-13-1, 19 KO). Polski pięściarz, co przyznał już po walce, miał problemy z prawą ręką, dlatego nie mógł pokazać pełni możliwości. Na dystansie 8 rund był wyraźnie lepszy od Niemca, wygrywając na punkty 79:73, 79:73, 80:72. Łukasz Stanioch atakował, jednak jedną ręką nie był w stanie rozbić schowanego za podwójną gardą przeciwnika. Pod koniec 7 rundy Aro Schwartz potknął się i przewrócił, ale nie było liczenia.
Po 4 zwycięstwach z rzędu, bolesną – w wymiarze sportowym i fizycznym – przegraną zanotował Krystian Buriański. Na ostrzeszowskim ringu nie sprostał królowi nokautu Ahmedowi Dzananoviciowi z Bośni i Hercegowiny. To była ciekawa walka i zaskakujące rozstrzygnięcie… W drugiej rundzie Polak się zachwiał, ale w odpowiedzi trafił mocnym prawym krzyżowym. To był początek dużych emocji. Bokser z Bałkanów posłał na deski Krystiana Buriańskiego, którego przed nokautem uratował gong.
Trzecią rundę lepiej zaczął kielczanin, ale w pewnym momencie złapał się za prawy bark z wymownym grymasem twarzy. Sędzia natychmiast przerwał walkę, a Krystian Buriański potrzebował pomocy lekarza. Być może za jakiś czas promotor Mariusz Grabowski skonfrontuje Ahmeda Dzananovicia z innym ze swoich zawodników…
Na punkty, również w kat. półciężkiej, wygrywali Stanisław Gibadło z Ugandyjczykiem Michaelem Obinem (59:55, 59:55, 60:54) i Klemens Szczepaniak z Rumunem Alexandru Crasnitchii (60:54, 60:54, 59:55).
Mieszkający w Sztokholmie Michael Obin już po kilkudziesięciu sekundach zapoznał się z deskami, ale nie po ciosie Stanisława Gibadły. Wizualnie w kolejnej walce Klemens Szczepaniak (były Wicemistrz Polski w boksie olimpijskim) miał większą przewagę nad Alexandru Crasnitchii. W 2023 roku pięściarz z Zakopanego startował w reprezentacji Polski w Igrzyskach Europejskich i jednocześnie kwalifikacjach olimpijskich.
KIK OSTRZESZÓW BOXING NIGHT – wyniki:
walka wieczoru, waga półciężka
Robert Parzęczewski (35-2, 20 KO) vs Oleksandr Antonow (8-4-1, 2 KO), zwyc. Parzęczewskiego, 100:90, 100:90, 99:91
co-main event super średnia
Łukasz Stanioch (10-2-2, 1 KO) vs Aro Schwartz (29-13-1, 19 KO) zwyc. Staniocha, 79:73, 79:73, 80:72
półciężka, Krystian Buriański (4-1, 3 KO) vs Ahmed Dzananović (13-2-1, 12 KO) por. Buriańskiego TKO 3
półciężka, Klemens Szczepaniak (6-0, 2 KO) vs Alexandru Crasnitchii (5-10-1, 2 KO) zwyc. Szczepaniaka 60:54, 60:54, 59:55
półciężka, Stanisław Gibadło (12-2-1, 2 KO) vs Micheal Obin (5-33-1, 2 KO), zwyc. Gibadły 59:55, 59:55, 60:54
